Długo zmagałem się z napadami wilczego głodu, które rujnowały moją dietę. Każda próba redukcji kończyła się efektem jo-jo. W końcu trafiłem na
phentermine i od pierwszej chwili poczułem różnicę – apetyt stał się pod kontrolą, a ja mogłem wreszcie konsekwentnie realizować swój plan. Schudłem więcej niż przez ostatnie pół roku. To naprawdę działa na osoby z silnym łaknieniem.